News
Janku, będziemy pamiętać… (2 maja, 2019 2:35 pm)
Szansa na sukces? (8 kwietnia, 2019 1:57 pm)
Urząd, kury i mury (29 marca, 2019 3:35 pm)
Krytyka i samokrytyka (28 marca, 2019 4:02 pm)
Oczy szeroko zamknięte (7 lutego, 2019 10:20 pm)
2018-06-04 - Słowo jest wieczne Niekoniecznie

Słowo jest wieczne? Niekoniecznie.

4 czerwca 2018
Comments off
363 Views

Zmuszony blogowym obowiązkiem musiałem pochylić się nad najnowszym numerem Gazety Janowskiej. Tym za kwiecień i maj. Dobrze, że tego roku. Przez ostatnie lata byłem od tego wolny i żyłem w błogiej nieświadomości połączonej z wiarą, że nigdy już podobne periodyki nie podniosą mi ciśnienia. Niestety. Pachnącym jeszcze drukarnią papierem obdarowano mnie w którymś ze sklepów. Dzięki! Znajoma szata graficzna wzbudziła nostalgiczne wspomnienia z poprzedniej edycji bloga janow24.eu. Treści już mniej. Czepiam się, ale podawanie jako aktualności pod koniec maja tego co wydarzyło się w kwietniu, wywołuje rumieniec wstydu. Niezawodny jak dawniej okazał się foto-edytor. Zamieszczone na pierwszej stronie doskonale skadrowane w amerykańskim planie zdjęcie władz gminy, narodowa biel i czerwień oraz przypomnienie, że „Tylko pod krzyżem, tylko pod tym znakiem Polska jest Polską a Polak Polakiem” budziło patriotyczne wzruszenie. Za komuny! O ile wiem, dzisiaj Polska jest wolna, a jej znakiem konstytucyjnym jest orzeł w koronie. Z Kościuszką też bym nie przesadzał. Wiadomo, patriotą wielkim był, ale po powstaniu 1794 roku wolność z rosyjskiej niewoli odzyskał dzięki carowi Pawłowi I, który wcześniej  raczył wywalić swoją matkę carycę Katarzynę II z tronu w mało synowski sposób. Kościuszko podpisał carowi lojalkę. Jak z SB. Dotrzymał słowa, że do Polski nie wróci. Pracować nie musiał, bo carski skarbiec dbał o jego niezbyt wygórowane potrzeby. Jakaś tam pensja, pałacyk w Szwajcarii i tyle. W każdym razie nawet Napoleon nie zdobył jego sympatii, a Księstwa Warszawskiego nie uważał za państwo Polskie, taki pierwszy PRL. Tyle. Resztę można doczytać.

3- Majowy wstępniak w GJ uruchomił też wieszcza Adama z polami malowanymi zbożem rozmaitem nad błękitnym Niemnem, itd. Oczywiście wydawca Gazety Janowskiej wie, że Mickiewicz był Litwinem, a Litwa jest dzisiaj niepodległym państwem w Unii Europejskiej i członkiem NATO i ma swoje uzasadnione ambicje. Czy godzi się wypominać partnerowi i sojusznikowi, że po odłączeniu się od Rosji, nie została polską prowincją? A może chcemy aneksji pól wyzłacanych pszenicą i posrebrzanych żytem? Wygląda to na paskudnie polityczną prowokację.

Szczere gratulacje należą się zespołowi redakcyjnemu GJ (opłacanemu z naszych pieniędzy– przyp.) za zgrabne połączenie w jednym numerze rocznicy Konstytucji 3 Maja z… katastrofą smoleńską. Na to nawet ja bym nie wpadł. Cóż historia magistra vitae est – jak powiadali starożytni… Żydzi? Ogólnie? Gratulujemy trwałej i jedynie słusznej linii poglądów redaktorom Gazety Janowskiej, których trzymają się od lat. Co napisali to zostanie. Chyba, że nikt w to nie uwierzy.

Ponieważ na każdej stronie zbieramy „dziennikarskie” kwiatki, do Gazety (…ale złe skojarzenia!!) Janowskiej jeszcze wrócimy.

zjn