News
Janku, będziemy pamiętać… (2 maja, 2019 2:35 pm)
Szansa na sukces? (8 kwietnia, 2019 1:57 pm)
Urząd, kury i mury (29 marca, 2019 3:35 pm)
Krytyka i samokrytyka (28 marca, 2019 4:02 pm)
Oczy szeroko zamknięte (7 lutego, 2019 10:20 pm)
2018-10-08 - Z piesnią na ustach 01

Z pieśnią na ustach

9 października 2018
Comments off
445 Views

Nie jestem patriotą na pokaz. Ba, może nawet w ogóle nie jestem patriotą w dzisiejszym tego słowa znaczeniu. Pewnie dlatego jak widzę dookoła samych modlących się patriotów to robi mi się niedobrze. To tak trochę w kontekście niedzielnego śpiewania pieśni patriotycznych na janowskim rynku. Nikogo nie chcę obrazić personalnie, ale nie lubię hurra patriotycznych i napuszonych imprez, urzędników w garniturach z burmistrzem na czele i kandydatów na kandydatów, którym wydaje się, że robią coś szczególnego bo przyszli pośpiewać z wyborcami. Tych zresztą nie było aż tak wielu. Gdyby odjąć tych co służbowo i przedwyborczo musieli „uczestniczyć” to najwyraźniej wokalnie uzdolnionych patriotów nie ma w Janowie wielu. Nawet wszystkich śpiewników nie udało się rozdać lotnym brygadom z Muzeum Regionalnego, a było ich tysiąc. A propos śpiewnika. Ciekawe czy moja Szanowna Koleżanka Barbara Nazarewicz, dyrektor muzeum sama wierzy w to co pisze w jego wstępie – Jesteśmy przekonani, że Śpiewnik zainspiruje Państwa do radosnego obchodzenia tego wyjątkowego czasu, a także będzie wydarzeniem integrującym lokalna społeczność, budującym i umacniającym poczucie więzi narodowej i patriotyzmu, wyrażającym miłość pokoleń Polaków do Matki Ojczyzny. O Matko, jak się zmęczyłem, żeby to przepisać. I bardzo współczuję Pani Dyrektor, która musiała to najpierw wymyśleć.

W sumie jednak dobrze, że ten śpiewnik jest bo nie miałem do tej pory czegoś co tak sławi Piłsudskiego, rządy sanacji, bezsensownie przelewaną krew i wojnę jako taką. Szkoda tylko, że ze Śpiewnika nie można dowiedzieć się więcej o samym Piłsudskim. W szkole też tego nie uczą. A wódz nie był kryształowy i dziwne, że prawie wszyscy biją mu pokłony. Prawica powinna wiedzieć, że przede wszystkim był PPS-owcem, czyli socjalistą. Mnie akurat to nie przeszkadza. Był też terrorystą, napadał na pociągi i kradł pieniądze. Ruble to ruble, ale jednak. Gorliwym katolikom trzeba przypomnieć, że do wiary miał raczej luźny stosunek i był przyjaźnie nastawiony do Żydów, a Żydzi do niego. Wszelkiego rodzaju strażnicy moralności zapewne wiedzą, że Marszałek miał trudności z utrzymywaniem wierności małżeńskiej, ale w tej kwestii akurat go rozumiem. Poza tym był niemieckim agentem przywiezionym na teren Polski w niemieckim wagonie w listopadzie 1918 roku podobnie jak Lenin do Rosji. Nie wygrał Bitwy Warszawskiej bo kilka dni wcześniej nawiał do kochanki i wrócił w ostatniej chwili, zrobił krwawy Przewrót Majowy co okazało się zwykłym zamachem stanu, był bezwzględny dla przeciwników politycznych, których zamykał w obozie w Berezie Kartuskiej, kazał bić i strzelać do chłopów na Podkarpaciu przez co niedawno wdzięczni rodacy zaprotestowali przeciwko budowie jego pomnika w Rzeszowie. Był też zwolennikiem Hitlera, który odwdzięczył mu się stawiając wartę honorową przy jego grobie na Wawelu po zajęciu Krakowa przez Niemców w 1939 roku. Można by jeszcze wiele wymieniać, ale to nie lekcja alternatywnej historii.

W każdym razie patriotyzm ma różne odcienie, a Janowie szczególnie. Powstańców Styczniowych uczczono we wrześniu, Święto Niepodległości w październiku, to może by przenieść Boże Narodzenie na 1 Maja, a Wielkanoc na lipiec bo odkąd zabrakło święta 22 Lipca (było takie za komuny) to ten letni miesiąc jest świątecznie bardzo ubogi.

zn