News
Janku, będziemy pamiętać… (2 maja, 2019 2:35 pm)
Szansa na sukces? (8 kwietnia, 2019 1:57 pm)
Urząd, kury i mury (29 marca, 2019 3:35 pm)
Krytyka i samokrytyka (28 marca, 2019 4:02 pm)
Oczy szeroko zamknięte (7 lutego, 2019 10:20 pm)
2018-08-09 - Kto się uwziął na Misztalec

Kto się uwziął na Misztalec?

9 sierpnia 2018
Comments off
403 Views

Zaczynam czegoś nie rozumieć. Albo inaczej. Może wreszcie COŚ zaczyna mi świtać! Nikt nie jest doskonały. Podczas ostatniej sesji radny Henryk Jarosz poruszył temat wesołego miasteczka na placu przy blokach na Wiejskiej. Mieszkańcy skarżyli się na hałas i muzykę, która zakłócała im domowy spokój. Trudno się dziwić. Pracownicy tegoż mało wesołego miasteczka podobno mieli tylko jedną płytę, która puszczali na okrągło. To może wkurzyć nawet największych fanów disco polo. Burmistrz Kołtyś obiecał podesłać im inną płytę, ale chyba nie zdążył bo wyjechali. Tymczasem mamy w Janowie nowych gości, którzy zapewne też lubią muzykę przy swojej pracy. To Lunapark. A wiecie, gdzie się rozstawił? Na Misztalcu. Oczywiście w ramach „Gryczaków”. Ale nie o to chodzi.

W każdy czwartek Park Misztalec rozjeżdżają dziesiątki samochodów uczestników targu. Nie ma tam ani znaku, że to może być parking, ani, że nie powinien. Co innego jedna czy dwie imprezy do roku, a nawet ten Lunapark. Niech sobie stoi, niech muzyka gra a ludzie się bawią. Oczywiście za darmo, na koszt miasta, czyli nas samych. Trudno, taki mamy klimat. Pytanie jest inne. To jeden z tzw. terenów zielonych, których dzięki radosnej twórczości architektów krajobrazu, pozostało w mieście niewiele. O dworcu nie wspomnę. Za utrzymanie zieleni Misztalca płacimy pieniądze i to pewnie spore. Czy tylko po to, żeby można było sobie kupić kilo pomidorów, stylonowe majtki, albo posłuchać disco polo? Nie mam nic przeciw „Gryczakom”. To chyba najbardziej trafiona impreza w mieście, chociaż formuła regionalizmu, a jeszcze bardziej „rejonizmu” powoli się wyczerpuje. Myślę, że miejska władza w oparciu o doświadczone jednostki na „odcinku kultury” zdają sobie z tego sprawę.

W najbliższy weekend Misztalec znowu zostanie rozjechany i rozdeptany przez „Gryczaki”. To tylko dwa dni i trawa odrośnie. Ale na dłuższy, targowy okres, ta trawa może się zbuntować. A to kosztuje. Mimo wszystko spotkajmy się na „Gryczakach”. Czyżby kotoś się uwziął na tę część miasta?

zn