News
Janku, będziemy pamiętać… (2 maja, 2019 2:35 pm)
Szansa na sukces? (8 kwietnia, 2019 1:57 pm)
Urząd, kury i mury (29 marca, 2019 3:35 pm)
Krytyka i samokrytyka (28 marca, 2019 4:02 pm)
Oczy szeroko zamknięte (7 lutego, 2019 10:20 pm)
2018-11-09 - Katyn

Upamiętnianie po janowsku

9 listopada 2018
Comments off
460 Views

Nie chciałem o tym pisać więc będzie krótko i treściwie. W poprzednią niedzielę odsłonięto uroczyście Epitafium Katyńskie przy kościele św. Jadwigi. Byli wszyscy Ważni Ludzie z Janowa. Teraz codziennie otrzymuję na FB „relacje” z tego wydarzenia. Dzięki, ponieważ nie mogłem być. Ale fotograficzne relacje nie mają żadnych komentarzy. A ja niestety mam.

Katyń to jedna z polskich tragedii wojennych, która oczywiście zasługuje na pamięć, ale również na historyczną prawdę. A ona jest bardziej skomplikowana niż wymurowanie małej ścianki z tabliczkami rozstrzelanych z Janowa, machnięciem kropidłem i przemówieniami prowincjonalnych… (jak zwykle dopiszcie sobie Sami). O co mi chodzi? O to, że wymordowanie oficerów WP i nie tylko, było między innymi skutkiem błędnej polityki prowadzonej w stosunku do Rosji przez sanacyjne rządy do 1939 roku, w którym ponieśliśmy klęskę w starciu z Niemcami i Sowietami, chociaż byliśmy Silni, Zwarci, Gotowi. Podobno dzisiaj też jesteśmy. Oby nie skończyło się to tak jak ostatnim razem. Ciekawe czy wiedzą o tym napaleni na wojnę „Terytorialsi” byłego ministra obrony Antoniego Macierewicza, bo w przypadku jakiegokolwiek konfliktu będą tylko armatnim mięsem polityków. Morderstwo katyńskie w Janowie można było upamiętnić, ale też prawdziwie i rzeczowo przedstawić jej przyczyny. Szczególnie dla młodzieży. Rozbiory Rzeczypospolitej Szlacheckiej pomiędzy sąsiednie państwa, pierwsza wojna światowa, rola Piłsudskiego i Dmowskiego, stosunek innych państw do przyszłego państwa polskiego, a w końcu rosyjskiego mordu NKWD na Polakach to sprawy historycznie ważne. Rosjanie pamiętają nam traktowanie przez nas tysięcy jeńców wojennych w 1920 roku. Nie byliśmy święci jak janowskie VIP-y podczas tej uroczystości. Ruskich mordowaliśmy tak jak oni nas. Tego nie wyjaśnił ani Burmistrz, ani Poseł i nikt inny. Nie zrobili tego też księża naszych parafii. Manipulacja historyczną prawdą jest straszna. Tym bardziej, że dzieje się znowu w oderwaniu od rzeczywistych rocznic. W imię czego? A raczej Kogo? Do upamiętnienia są także inne miejsca w Janowie.

zn

Ps. Po prostu poczytajcie

015-09-30 10:17 | jakowalski
Prawda o Katyniu jest taka, że zginęły tam głównie szkodliwe dla Polski i Polaków sanacyjne elity, odpowiedzialne za dyskryminację Białorusinów i Ukraińców a przede wszystkim za zacofanie przedwojennej Polski i za jej klęskę we wrześniu roku pamiętnego. Poza tym, to IPN polega na informacjach na temat Katynia uzyskanych podczas wojny od nazistów, a to jest w tym przypadku mocno wątpliwe źródło. Należy także pamiętać, że przez to, iż AK i tzw. rząd londyński wysłały swoich „ekspertów” do Katynia, kiedy był on okupowany przez III Rzeszę, i że ci polscy „eksperci” współpracowali wtedy z nazistami, to rząd ZSRR uznał wówczas AK i tzw. rząd londyński za sojuszników Hitlera, przez co Polska straciła Wilno i Lwów. A o tym, to „historycy” z IPN milczą…

************

znafca in spe
Groby w Katyniu badała międzynarodowa komisja złożona z otwartych i zakamuflowanych sojuszników III Rzeszy. Wiadomo bowiem, że nikt z koalicji walczącej wówczas z Niemcami nie zdecydował by się wtedy na wyjazd na teren kontrolowany przez nazistów. I to właściwie zamyka całą dyskusję, jako że udział w tych „badaniach” oznaczał cichą kolaborację z Hitlerem i z tego powodu rząd ZSRR uznał AK i tzw. rząd londyński za ukrytych sojuszników III Rzeszy, przez co Polska straciła Wilno na korzyść jawnie kolaborujących z Niemcami Litwinów oraz Lwów na korzyść jawnie kolaboracyjnych z Niemcami Ukraińców. Udział Polaków w tych „badaniach” był więc zdradą polskiej racji stanu.
Poza tym, to w Generalnej Guberni wydawano polskie książki, gazety i pisma – jak wiadomo, zawierające wyłącznie nazistowską propagandę.

**********

Uważam więc, że żaden Polak nie powinien brać udziału w tej propagandowej akcji nazistów, szczególnie, że ten udział Polaków w tej akcji spowodował same negatywne następstwa dla Polski i Polaków. Niestety, ale potwierdza się tu to, że sanacyjne elity uważały, nawet po wrześniu roku 1939, ZSRR, a nie Niemcy za swojego wroga i były one wciąż chętne do kolaboracji z III Rzeszą. A że do tej kolaboracji nie doszło w Polsce do takiego stopnia jaki n.p. we Francji, to wynika tylko z tego, że Hitler nie był nią za bardzo zainteresowany. Jak widać, choćby z tego, co tu piszesz, chętnych do kolaboracji z nazistami było w Polsce sporo, także wśród oficerów przedwojennego WP.

PS2. Tyle na ten temat bo „lans” przy okazji bez okazji jest nie w moim stylu.